Stany, Stany, fajowa jazda… jak śpiewa Muniek, ale czas wracać do obowiązków. Trzeba odkurzyć i rozruszać nieco ten blog.
Trzy bardzo dobre, krótkometrażowe dokumenty miałem okazję zobaczyć we wtorek 1 lipca. Filmy, których oficjalna premiera miała miejsce w warszawskim Barze Studio, powstały w ramach Spółdzielni Młodych Twórców – programu prowadzonego przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”.


„Aldona” reż. Iwo Kondefer

Przyznam, że kiedy zobaczyłem pierwszą scenę filmu „Aldona” Iwo Kondefera,  pomyślałem sobie, że ten młody człowiek sięgnął po temat, który był już przerabiany setki razy. Temat, który wydaje się ciekawy dla wielu twórców rozpoczynających myślenie o dokumencie. Temat, w którym łatwo utonąć, idąc w banał lub ckliwość.
Pierwsze ujęcie z Aldoną – dziewczyną bez nogi i ręki pozującą do zdjęć w wystylizowanej sesji zdjęciowej, przypomniało mi świetny film Bogdana Dziworskiego „Kilka historii o człowieku”. Nie sądziłem, że młody reżyser zdoła ugryźć temat niepełnosprawności w niebanalny i interesujący sposób.

Moje wątpliwości szybko zostały rozwiane. Tytułowa Aldona jest tak barwna i interesującą, że nazwanie tego obrazu „filmem o niepełnosprawności” jest krzywdzącym uproszczeniem.  Marzeniem bohaterki jest zaistnieć w świecie reklamy. Jak sama mówi, chciałaby aby jej wizerunek „zawisł” na dużym billboardzie w centrum Warszawy. Iwo spędził z bohaterką oraz jej rodziną rok na dokumentacji i realizacji filmu. Ta praca zaowocowała na ekranie. Bohaterka bardzo swobodnie czuła się przed kamerą i – jak opowiadał autor – „rozstawiała rodzinę po kontach”.

„Aldona” to nadwyraz dojrzały film o młodej dziewczynie w specyficznej sytuacji życiowej. Film o relacjach i potrzebie popularności w dobie mediów społecznościowych.

„Trzy Głosy” reż. Michalina Musielak

Film o dość niespójnej strukturze, bez wyraźnej linii narracyjnej. Wypowiedź trzech kobiet, trzech Polek – próba odpowiedzi na pytanie „kim jest Żyd”? Głosy bohaterek słyszymy z off-u, a ilustracją słów są krótkie scenki z ich życia.
Najmłodsza bohaterka jest rówieśniczką reżyserki, koleżanką z żydowskiej podstawówki, która w poszukiwaniu tożsamości wraca do Izraela odbyć służbę wojskową. Hanka – druga bohaterka, mieszkanka Nowego Yorku opiekuje się starszymi Żydami w specjalnym ośrodku. Ostatnią bohaterką jest Pani Krysia, mieszkanka mazowieckiej wsi.

Ze wszystkich zaprezentowanych, film wydał mi się „najmniej filmowy” – dzieło raczej z pogranicza wideo-artu i dokumentu. Michalina Musielak jest studentką  warszawskiej ASP i podkreślić należy szczerość wypowiedzi i poszukiwania ciekawej formy.

Dla mnie osobiście ten materiał nie wniósł wiele do dyskusji o koegzystencji w Polaków-katolików z Polakami-żydami. Muszę jednak przyznać, że w ostatnich latach widziałem tak wiele filmów poruszających podobne kwestie, że jestem już lekko zmęczony tym tematem.

„Zawodzie Zajezdnia” reż. Beata Rakoczy
Klasyczny dokument obserwacyjny, odwołujący się do najlepszych tradycji filmów Kieślowskiego i Karabasza. „Zajezdnia” jest krótkim wycinkiem  z życia „zakładu pracy” i jego pracowniczek. Bardzo dobra „główna rola” pani Ewy – dyspozytorki z ponad dwudziestoletnim stażem. Bohaterka jest tak barwną postacią, że przez chwilę zastanawiałem się czy nie jest to dokument kreacyjny, a w rolę pani Ewy wcieliła się aktorka Elżbieta Jarosik (żona z filmu „Wesele” Smażowskiego).

Beata Rakoczy realizowała film praktycznie w pojedynkę – pełniąc trudną rolę reżysera i operatora. Wykazała się świetnym zmysłem obserwacyjnym, pokazując niezwykłą więź jaka łączy nienajmłodsze już kobiety, pracujące na trudnym stanowisku nocnego motorniczego.

Reżyserka dostała też od losu kilka „prezentów”.  Czyż nie tak można tak nazwać scenę, w której główna bohaterka pokazuje koleżankom swoje nagranie w towarzystwie… chippendalesa-striptizera. Okazuje się, że taki „występ artystyczny” był prezentem, który zażyczyła sobie na 50 urodziny.

_MG_0071

 

Towarzystwo inicjatyw twórczych „ę” po raz kolejny pokazało, że przy relatywnie niewielkich budżetach, można realizować projekty o bardzo dużej wartości artystycznej. Wszystkie trzy filmy są bardzo dobrymi, zaskakująco dojrzałymi, dziełami. Myślę, że warto zapamiętać nazwiska młodych twórców, bo jestem pewien, że jeszcze o nich słyszymy!

 

 Więcej informacji:

http://1na1.e.org.pl/

Stypendium Spółdzielni Młodych Twórców:  http://e.org.pl/stypendia-spoldzielni-mlodych-tworcow-10-pretekstow-do-spotkania/