Editor's Rating

Bardzo dobre mocne kino; PRO jakość z zacięciem "artystycznym" wyprodukowana w budżecie na poziomie głębokiego OFF-u.

10
Marcin Kowalczyk
9
Zdjęcia

Po czym poznać dobre kino? Mój osobisty test: jeżeli  po wyjściu z kina mam gonitwę myśli, przed snem zastanawiam się nad poszczególnymi scenami, a po przebudzeniu film ciągle siedzi mi w głowie , to znaczy że „daje radę”. „Hardkor disko” z pewnością zalicza do tej kategorii. Cały czas czuje się filmem Skoniecznego lekko oszołomiony i nie mogę się pozbierać by jakoś opisać to co wczoraj widziałem.

Teledyski
Twórczość Krzyśka Skoniecznego śledzę od 3 lat, kiedy zobaczyłem jego doskonały klip „Nie ma cwaniaka na warszawiaka”. Byłem później na koncercie, na którym Garlicki ledwo trzymał się na scenie i od tego czasu uważam, że chłopaki z „Projektu Warszawiak” popularność zawdzięczają głównie teledyskowi Skoniecznego. Jego głębokiOFF zrealizował jeszcze kilka bardzo dobrych klipów (JAMAL : DEFTOdonGURALesko : MOGLIŚMY WSZYSTKODR MISIO : DZIEWCZYNY), czym potwierdził, że umie stworzyć klimat i zaintrygować w krótkiej formie. Film fabularny to jednak inna dynamika opowieści i wielu debiutujących twórców wywraca się na pierwszym pełnym metrażu.

Kiedy zobaczyłem trailer „Hardkor disko” wiedziałem, że będzie to dobry film. Nie chciałem nic więcej oglądać ani czytać na jego temat.
Intuicja mnie nie zawiodła. Skonieczny wchodzi do kina na pełnej kurwie, bombarduje nasze zmysły i mózgi, a gdy opuszczamy salę kinową pozostawia nas z większą ilością pytań niż odpowiedzi. Oficjalna premiera filmu odbędzie się dopiero 4 kwietnia, dlatego nie chcę Wam psuć zabawy spoilerując, ale nie zdradzę zbyt wiele, jeżeli powiem że trailer w zasadzie mówi wszystko i nie mówi nic ; )

Spojrzenie głównego bohatera
„To co mi się w Tobie podoba, to to że ty niewiele mówisz (…) I oczy masz takie…” – mówi bohaterka do Marcina, głównego bohatera. A to co mnie wkurwia w tej produkcji, to wiek jej twórców. Skonieczny skończył dopiero trzydziestkę, a odtwórca głównej roli – Marcin Kowalczyk urodził się zaledwie 27 lat temu. Takie „małolaty”, robią takiego dobre kino. Cholera.
Marcin w filmie rzeczywiście wypowiada niewiele słów, a to jego spojrzenie pokazuje jakiś wewnętrzny niepokój, który przenosi się na widza i utrzymuje przez całą projekcję. Przetacza się przez film jak małe tornado, którego nikt i nic nie może kontrolować. Na pewno jeszcze usłyszymy o tym młodym aktorze, który po głośnym debiucie (rola Magika w „Jesteś Bogiem”), stworzył bardzo dobrą postać u Skoniecznego.

Zdjęcia
Aż trudno uwierzyć, że Kacper Fertacz – autor zdjęć do filmu jest operatorem debiutującym w fabule. Obrazy w Hardkor Disko są bardzo przemyślane, czasem wręcz wysmakowane. Niektóre długie ujęcia każą się zastanawiać: jak oni to zrobili?
Dosłownie kilka filmów zapadło mi w pamięć tak mocno, że zmieniły moje życie. Jednym z nich jest „Krótki film o zabijaniu”. Nie wiem, czy ten trop jest dobry, ale „Hardkor disko” wydaje mi się filmem w jakiś sposób nawiązującym do obrazu Kieślowskiego. Oczywiście historia, czasy i środki przekazu są zupełnie inne, ale scena w której Marcin dokonuje zemsty w aucie, bardzo przypomina mi scenę z taksówkarzem i Mirosławem Baką w roli Jacka.

Muzyka
Skonieczny do tej pory był twórcą teledysków, nie zaskakuje więc rola muzyki w filmie. Niektóre sceny są zmontowane jak krótkie klipy, pod, lub wbrew muzyce. Oglądając film nie mamy jednak wrażenia, że jest to ciąg przypadkowych teledysków. Całość wydaje się bardzo spójna i przemyślana, także na poziomie montażu. Reżyser niektóre sceny niepokojąco przedłuża, ale nie sądzę by były to przypadkowe…

GłębokiOFF produkcyjny
Przed seansem reżyser krótko podziękował ekipie i przypomniał, że film udało się zrealizować poza publicznym finansowaniem. Jeżeli dobrze zrozumiałem, Skonieczny nie otrzymał ani złotówki publicznych pieniędzy z PISF-u lub regionalnych  funduszy filmowych. Powiedział enigmatycznie, że były propozycje żeby film nagrać w Alpach, ale postanowili z premedytacją zrobić go w naszych Tatrach, ale dzięki temu zachował pełną niezależność. Myślę, że ten upór się opłacał, bo w filmie nie widać NIC, co odróżniałoby go (pod względem technicznym!) od produkcji, do której 4mln naszych pieniędzy dosypuje się rękami PISF-u.

Adrenalina
W jakimś materiale „making of” z filmu Yuma (reżyser wcielił się w tam w postać „Kuli” i zrealizował teledysk promujący film 
KAZIK : YUMA) Skonieczny opowiada , że „bardzo lubi wszystkie sceny, które są dynamiczne, brutalne”, bo wtedy „czuć adrenalinę” . Jeżeli takiej adrenaliny szukasz w kinie, wybierz się na „Hardkor disko”.

HARDKOR DISKO trailer / in theatres 04/04/2014 from KRZYSZTOF SKONIECZNY on Vimeo.