Mój “film obyczajowy produkcji polskiej”
Na oglądanie wystawy fotograficznej Kuby Dąbrowskiego w Zachęcie umówiłem się ze znajomą – Jó, w przedostatni dzień wystawy, dzień przed moimi 33 urodzinami. Miał być jej znajomy Marek… Okazało się, że na spotkaniu pojawiło się więcej znajomych Jó. Paczka starych znajomych z Grudziądza, którzy rozjechali się po świecie, a dziwnym trafem tego dnia postanowili się spotkać w warszawskiej Zachęcie. To ich wizerunki uwieczniłem na powyższej fotografii, zrobionej jeszcze na kawie w pobliskim Muzeum Etnograficznym. To oni dopisali kolejny rozdział do mojego osobistego “filmu obyczajowego” i to dzięki nim mogłem kupić tańszy, bo “grupowy” bilet do Zachęty 😉 (8 zamiast 15zł) …